piątek, 5 listopada 2010

Sąd zaoczny w PiS

Sądy zaoczne to zła tradycja. Wszędzie. W Polsce szczególnie. Nie jest dobrze jeśli tak się dzieje w dzisiejszych czasach w największej polskiej partii opozycyjnej. To są wzory z PZPR, tam też wyrzucano ludzi w ten sposób. Jesli partia pozwala na takie procedury wobec własnych członków, to jaką mamy gwarancję, że nie będzie chciała wprowadzić takich zasad w stosunku do "niewygodnych" obywateli gdy zdobędzie władzę.